All my life || CHUNNY BUNNY

Próbuję być zorganizowana

  Miło mi Was powitać w te szare poniedziałkowe popołudnie :)
  Nigdy nie potrafiłam się witać w jakiś bardzo wylewny sposób, no cóż mogę powiedzieć więcej? Chyba przejdę po prostu do sedna, czyli o czym ma być ten post.
  Jestem chyba najbardziej niezorganizowaną osobą na świecie. Naprawdę. Rzadko kiedy się czymś przejmuję, nie planuję, wszystko zostawiam na ostatnią chwilę. I zawsze wiem, czym to się kończy - idąc na zakupy i chcąc kupić tylko najpotrzebniejsze rzeczy (szczególnie do jedzenia, studenci też muszą jeść :)), wracam z torebką, w której jest pełno jedzenia, którego prawdopodobnie nie zdążę zjeść, bądź nie dam rady sama tego wchłonąć, chipsów, słodyczy, i tym podobnych. Zawsze jest tak samo, mimo tego, że obiecuję sobie, że tym razem będzie inaczej.
  To tyczy się również nauki. Będąc jeszcze w liceum miałam motywację do nauki - matura. Mój mały sukces - udawało mi się robić porcje zadań, które sobie zaplanowałam. Teraz jednak, na studiach, szczerze mówiąc takiej motywacji nie mam. Do kolokwium uczę się na ostatnią chwilę, a zbliża się sesja, więc doszłam do wniosku, że trzeba coś z tym zrobić.
  Co w związku z ćwiczeniami? Regularnie ćwiczę od połowy listopada. Co to znaczy regularnie u mnie? To znaczy, że nie mam wybranych dni tygodnia, nie wiem, co danego dnia będę ćwiczyć, po prostu cztery do pięciu razy w tygodniu odpalam youtube z dziesięciominutowymi filmikami i przez godzinę się katuję. Wiadomo, że lepsze to niż nic, jednak milion razy obiecywałam sobie, że w końcu się zorganizuję.
  Dobrze, dość gadania. W tym roku postanowiłam odwrócić swoje życie o sto osiemdziesiąt stopni. A jaka jest lepsza pora na zmiany niż Nowy Rok? Właśnie dlatego między innymi założyłam tego bloga - żeby mieć miejsce na zapisywanie postanowień, planów i tego, jak bardzo w nich wytrwam. Jako że mam jeszcze wolne (caluuuutki tydzień), to rozpisałam sobie co będę ćwiczyć każdego dnia i czego będę się uczyć. Niedzielę zrobiłam sobie wolną na podsumowanie tego wszystkiego, także ósmego stycznia możecie spodziewać się posta z ćwiczeniami, które wykonywałam przez miniony tydzień, komentarza co do tych ćwiczeń, no i tego jak poszło mi z nauką.
  A, i moje postanowienia na Nowy Rok :)
  1. Być zorganizowaną.
  2. Ćwiczyć regularnie, przynajmniej 4 razy w tygodniu po godzinie.
  3. Zrobić szpagat. (O tym zrobię notkę)
  4. Zmienić kierunek studiów. (O tym też zrobię notkę)
  5. Ograniczyć oglądanie seriali (O tym tym bardziej zrobię notkę)
  To chyba tyle na dziś. Jako że w tym tygodniu będę miała jeszcze sporo czasu, przygotuję posty o najlepszych wg mnie ćwiczeniach, o moim przygotowaniu do matury i o trzech punktach z moich postanowień.
  Pozdrawiam i do napisania :)

Obserwatorzy

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger. | Freepik FlatIcon